Pyrkon 2018 – relacja Brathaca

No i po Pyrkonie. Tradycyjnie jest to miejsce w którym można spotkać osoby przebrane fajnie, osoby przebrane dziwnie, oraz osoby które powinny wiedzieć, że czarny aż tak bardzo to nie wyszczupla :). Rośnie też liczba facetów przebranych za kobiety – takie czasy pewnie ;). Czyli miejsce, gdzie każdy dziwak, geek i nerd może być sobą – pewnie dlatego czuję się tam na miejscu. ;). Tradycyjnie jest to także miejsce corocznych spotkań naszej ekipy battletechowo-fullthrustowo-małoskalowo wargamingowej. I o tym będzie dzisiejszy wpis.

W następnym roku muszę sobie taką sprawić…

PIĄTEK

Na piątek zaplanowałem pokaz i naukę BattleTecha w wersji karcianej. Na ostatnim zlocie Solaris7.pl udało mi się nabyć dość znaczną ilość kart, z których dało się złożyć jakieś grywalne talie. Na konwent zabrałem trzy – Daviońską, St. Ives i klanu Ghost Bear. Znalazło się dwóch chętnych do nauki gry i nawet zdążyliśmy rozegrać kawałek gry, póki od stołu nie przegnali nas naziole od Magica. Ale ziarno zostało zasiane, a przy okazji rozpuszczania wici na Facebooku na konwencie znalazł się jeszcze jeden gracz, z własną talią z którym pograłem jeszcze w sobotę. Zagrałem jeszcze dwie gry z kumplem, u którego nocowałem, więc przynajmniej wiem już jak w to się gra. 🙂

Ogólnie gra sprawia przyjemne wrażenie. Celem gry jest zniszczenie talii przeciwnika – gra się zawsze równymi taliami 60 kart. W talii ok. 24 kart to Mechy (lub pojazdy i piechota pancerna), 24 to karty dające zasoby, za które budujemy Mechy i lokacje, a pozostałe 12 to mogą być np. piloci, upgrade’y Mechów, przeszkadzajki, specjalne zasady misji itp. Ponieważ jest zapotrzebowanie napiszę kiedyś oddzielny tutorial jak w to się gra. Na razie mogę jedynie żałować, że gra nie jest już wydawana. Pozostaje jedynie rynek wtórny.

W międzyczasie chłopaki prowadzili zajęcia dla nowych obiecujących Mechawojowników. Tu dał się odczuć efekt najnowszej gry komputerowej, bo ludzie przychodzili mówiąc, że pograli trochę na kompie i chcą zobaczyć jak to wygląda na planszy. Kolega Az prezentował standardowo Epica oraz nowość – Armored Thrust na własnoręcznie zmajstrowanych figurkach w skali 3mm, a kolega PsBorsuk klasycznie Full Thrusta, tylko w tym roku w wersji Star Warsowej (na figurkach MicroMachines).

SOBOTA

Sobota minęła pod znakiem dwóch głównych eventów. Pierwszym była gra w Aliens vs Predator oparta na figurkach 15mm i zasadach PMC2640 z dodatkiem Swarm 2640, przygotowana przez kolegów Ryokena i Hienę. Za USCM robili żołnierze z Oddziału Ósmego z pojazdami od Khurasana, za ksenomorfy figurki z Khurasana, a za Predatorów Kravaki od GZG. Było świetnie 😉

Marines zaczynali z dwoma oddziałami na umocnionej pozycji, którą atakowały hordy ksenomorfów (w dwóch odmianach – szybkich zwiadowców, i standardowych wojowników). Pozostałe cztery oddziały w transporterach miały za zadanie pojmać Królową Obcych, ewentualnie ruszyć na pomoc swoim kolegom. Predatory chciały zabić Królową i nie dopuścić do niej ludzi.

Marines w pojazdach zdecydowali jednak pomóc kolegom i tylko Obcy zaczęli walczyć na dwa fronty. W wyniku mojego błędu Królowa pozostała nieco z tyłu i nie wspomogła obrony wojowników, przez co zaczęli ponosić ciężkie straty od ognia marines. Tylko jednemu oddziałowi udało się dostać do środka bazy i zmasakrować jeden oddział smartgunnerów. Lepiej szło im z Predatorami. Po otrząśnięciu się z pierwszych strat Obcy ruszyli do bezpośrednich starć, z których w większości wyszli zwycięsko. Predatorom zostało dwóch żołnierzy. Jednakże straty wśród Obcych były na tyle duże, że uznaliśmy na koniec że USCM udało się ostatecznie pojmać Królową.

PMC2640 to całkiem zgrabny setting. Poziomem skomplikowania przypomina Gruntz, choć jest mniej kostkologii, ale z kolei jest mniej opcji tworzenia własnych oddziałów (jednostki mają stałe statystyki). Będę musiał w końcu zrobić jakąś recenzję na blogu. Szkoda że MKG zamyka podwoje.

Drugim wydarzeniem tego dnia był organizowany przeze mnie turniej BattleTecha. W tym roku zrobiłem go na podobnych zasadach co europejskie turnieje BT. Każdy uczestnik turnieju rozegrał trzy tury twające 45 min na losowych dwóch mapach. Każdą turę rozegrał z innym przeciwnikiem oraz innym zestawem dwóch Mechów. Punktowane było zniszczenie Mecha przeciwnika lub zadane wrogiemu Mechowi uszkodzenia. Punkty liczone były według zasad Open 3.0. Do finału przechodziły dwie osoby z największą ilością punktów po trzech turach. Trzecia i czwarta osoba grały o trzecie miejsce.

Każda runda była tematyczna. W rundzie 1 graliśmy Wojnę o Andurien, czyli Marik vs. Liao. W rundzie 2 toczyła się Wojna Odmowy, czyli Klan Wilka vs. Klan Jadeitowego Sokoła. Zaś w rundzie 3 rozgrywaliśmy Wielką Odmowę czyli odrodzone SLDF vs. Klany. Ostatecznie w turnieju zagrało 8 osób.

Runda 1

MvB (ENF-4D Enforcer, GRH-5H Grasshopper) vs Miszcz (HBK-4G Hunchback, MAD-3R Marauder)

Machcio (HBK-4G Hunchback, MAD-3R Marauder) vs Kacper (CN9-A Centurion, QKD-4G Quickdraw)

Radek (HBK-4G Hunchback, MAD-3R Marauder) vs Kingbrucelee (HBK-4G Hunchback, RFL-3N Rifleman)

Ryoken (ENF-4D Enforcer, GRH-5H Grasshopper) vs Horstmann (VND-1R Vindicator, GRH-5 Grasshopper)

Maszyny poziomu Introductory są czasem trudne do zabicia, chyba że uda się komuś zdetonować amunicję. W tej rundzie udało się tylko MvB, a właściwie to Miszcz upadł na lewy bok swoim Marauderem, a tam może eksplodować tylko amunicja do AC/5. 🙂

Wyniki 1 rundy:

MvB 60
Machcio 14
Kingbrucelee 7
Ryoken 6
Miszcz 6
Kacper 4
Radek 3
Horstmann 3

Runda 2

Kacper (Vulture Prime, Night Gyr B) vs Kingbrucelee (Nova A, Stormcrow Prime)

Ryoken (Vulture Prime, Night Gyr B) vs Miszcz (Shadow Cat A, Linebacker Prime)

Radek (Stormcrow Prime, Vulture A) vs MvB (Timber Wolf D, Pouncer D)

Horstmann (Ebon Jaguar Prime, Ice Ferret D) vs Machcio (Timber Wolf D, Pouncer D)

Klanowe maszyny i wrażliwe silniki XL spowodowały że w tej rundzie było już więcej zniszczeń.

Wyniki 2 rundy:

Kingbrucelee 52
Ryoken 52
MvB 47
Horstmann 47
Machcio 20
Kacper 16
Radek 16
Miszcz 12

Runda 3

Machcio (BL-6-KNT Black Knight, ST-8A Shootist) vs Ryoken (Kingfisher D, Ebon Jaguar Prime)

Kacper (Warhawk A, Gargoyle B) vs Miszcz (Blood Kite, Battle Cobra Prime)

Kingbrucelee (Sumonner Prime, Nova C) vs MvB (Warhawk A, Gargoyle B)

Horstmann (BL-6-KNT Black Knight, ST-8A Shootist) vs Radek (Kingfisher D, Ebon Jaguar Prime)

W trzeciej turze najbardziej zażarty pojedynek toczył się między Ryokenem a Machciem. W ostatniej turze Machcio zniszczył Ebon Jaguara Ryokena, czym zapewnił sobie awans do finału.

Wyniki 3 rundy:

Ryoken 58
Machcio 45
Kacper 25
Miszcz 10
MvB 9
Radek 8
Kingbrucelee 2
Horstmann 2

Punkty po 3 rundach przedstawiały się następująco:

Ryoken 116
MvB 116
Machcio 79
Kingbrucelee 61
Horstmann 52
Kacper 45
Miszcz 28
Radek 27

W finale zmierzyli się Ryoken jako Morgan Kell w swoim Archerze, oraz MvB, odgrywający rolę Yorinagi Kurity pilotującego Warhammera. W meczu o trzecie miejsce walczyli Machcio (Scott Bradley – Cyclops) oraz Kingabrucelee (Palmer Conti – Banshee). Ostatecznie zwycięzcą turnieju został Ryoken, a trzecie miejsce zajął Machcio. Gratulacje dla wszystkich graczy, i dla zwycięzców!!

Formuła turnieju sprawdziła się dobrze. Myślę nad wydłużeniem czasu rundy do 1 godziny. W zasadach Open 3.0 jest nawet 1:45 ale ograniczenia lokalowo-czasowe Pyrkonu raczej nie pozwolą na tyle. W tym roku mieliśmy 1 nowego gracza – Kacpra, który mam nadzieję że będzie pojawiać się częściej. Pozdrowienia także dla Radka, który zawsze dociera na turniej na Pyrkonie, choć tak to chyba nie gra w BT, poza tym jednym dniem :).

NIEDZIELA

W niedzielę mieliśmy jeszcze grać w Tommorrow’s War, ale zmęczenie dnia poprzedniego i konieczność powrotu do domu pozwoliła nam zagrać tylko niecałe dwie tury gry. Scenariusz był kontynuacją gry z ostatniego zlotu w Warszawie, gdzie cyberżołnierze Rzeczpospolitej WschodnioEuropejskiej obronili gwiezdny port przed atakiem rebeliantów (wspomaganych potajemnie przez Związek Neo-Sowiecki) na planecie Nowa Odessa. Pozwoliło to posiłkom RWE w postaci 6. Brygady Powietrzno-Desantowej na łatwe lądowanie i złamanie oporu separatystów.

W tym scenariuszu “zielone ludziki” ZNS miały na celu wywieźć z małego miasteczka serwer dokumentujący ich udział w rebelii, zaś siły RWE miały zdobyć dowody udziału ZNS w całej sprawie. Pomiędzy nimi kręciły się jeszcze oddziały separatystów chcących jeszcze odgryźć się żołnierzom RWE.

Używając swoich pojazdów o napędzie grawitacyjnym “czerwone berety” zdecydowały się na desant bezpośrednio w mieście. W odpowiedzi Neo-Sowieci aktywowały ukrytą baterię rakiet przeciwlotniczych i jeden z Lisowczyków wykonujac manewry unikowe uderzył w budynek, zabijając dwóch przewożonych żołnierzy i raniąc pozostałych, prócz jednego. Drugi z Lisowczyków wylądował bez strat i wysadził desant, i rakietą ppanc zniszczył przygotowany do wywiezienia serwera transporter ZNS. Separatyści próbowali ostrzelać jeden z lżejszych pojazdów za pomocą lekkich moździerzy, ale ten wykrył salwę i zdołał wyjść z pola rażenia. Poza tym lekkie moździerze nie zrobiłyby mu krzywdy. Lisowczyk D wykrył neo-sowiecką drużynę dowodzenia, która dostała się pod ostrzał i jej medyk został ranny. I tyle zdążyliśmy zagrać.

Tommorow’s War to fajna gra, ale jej poziom zaawansowania wydaje się niezbyt odpowiedni do gier pokazowych na konwentach. Lepiej zagrać w nią w mniejszym gronie na kolejnym zlocie.

I to było na tyle. Serdecznie podziękowania dla Kamili i Mateusza – organizatorów bloku bitewnego na Pyrkonie za ich pracę. Było zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Oraz dla ekipy solaris7.pl, bez Was nie byłoby tak fajnie jak zawsze. A i dziękujemy Terenom do Gier za wsparcie terenowe. Pozostaje czekać do 26-28.04.2019, czyli do kolejnego Pyrkonu!!

LINK do moich zdjęć.

Pozdrawiam

Brathac

Dodaj komentarz