Playstation VR – Play Room VR Worlds i EVE Gunjack

W moim poprzednim tekście opisałem swoje pierwsze wrażenia z wirtualna rzeczywistością od Sony, dziś chciałbym napisać trochę o dostępnych grach, zaczynając od pozycji startowych z Playroom i VR Worlds, jako bonus wspomnę o Eve Gunjack – następcy kultowego Space Invaders.

THE PLAYROOM

Cena – darmowa

Czas gry – 10-15 minut na tytuł

Zestaw mini gier Playroom jest zainstalowany na każdym systemie PlayStation4 i można go uruchomić tuż po wyciągnięciu zestawu z pudełka. Wszystkie pozycje mają lekki w zasadzie imprezowy charakter i z reguły dostarczają rozrywki na 10-15 minut. W teorii pozwalają na zabawę do 5 osób, jednak warunkiem koniecznym jest posiadanie odpowiedniej liczby kontrolerów Dualshock. Tytuły są bardzo proste i mają zręcznościowy charakter, opiszę w tym miejscu najważniejsze z nich by pokazać jakiego typu rozgrywkę oferują. 

Grafika

Z uwagi na pewną budżetowość tych pozycji również grafika jest w nich uproszczona i przedstawia sobą bardziej kreskówkowy charakter. Widać to wyraźnie w kwestii bohaterów w stylu ludzików LEGO.

Wrażenia

W Cat and the Mouse jeden z graczy wciela wciela się w kota schowanego za zasłoną zaś pozostałe osoby w myszy usiłujące ukraść kawałem sera. Gra w istocie jest polega na wyczekaniu odpowiedniego momentu, gdyż “kot” musi się wychylić zza zasłony w momencie gdy myszy harcują, myszy zaś muszą się poruszać by zebrać cały ser rozrzucony na podłodze.

W tytule Wanted gracz z goglami VR musi ustrzelić łotra w salonie na dzikim zachodzie. Niestety gracz VR nie wie jak łotr wygląda i tutaj pozostali uczestnicy muszą mu udzielać wskazówek bazując na portrecie pamięciowym wyświetlanym na ekranie telewizora.

Jeśli spodobali się Pogromcy Duchów na pewno odnajdziesz się w Ghost House, w którym gracz VR musi schytać panoszące się po starej posiadłości duchy. Podobnie jak w poprzednim tytule Duchy są widoczne tylko na ekranie telewizora, ukryte zaś na ekranie gogli.

W Monster Escape jeden z graczy kieruje wściekłym potworem, niszczącym wszystko, co stanie mu na drodze. Pozostali za pomocą kontrolerów bezprzewodowych DUALSHOCK 4 wcielają się w jednego z czwórki superbohaterskich botów VR, które próbują pokonać tego gigantycznego, szalejącego stwora… Gra dzieli się na dwie sekwencje ucieczki i walki. Sekwencja ucieczki to próba zebrania mieszkańców przez boty, zaś walka polega na rzucaniu przedmiotami przez boty w potwora. Potwór wszystkie czynności (uniki i niszczenie budynków) wykonuje poruszać głową z goglami.

Ocena

Mimo swojej prostoty niektóre z tych tytułów jak Cat and Mouse czy Monster Escape potrafią dostarczyć trochę rozrywki. Szkoda, iż nie można wykorzystać kontrolerów Move zamiast Dualshock, przez co w praktyce rzadko będzie okazja by grać w maksymalnym składzie. Mam też spore wątpliwości co do tytułów z “podpowiadaczami”, gdyż w praktyce obecność więcej niż jednego pomocnika jest w nich po prostu zbędna.

VR Worlds

Cena – 99 zł

Czas gry – 1-2 godziny w zależności od tytułu

Zbiór pięciu “gier”, które mają pełnić rolę pokazówki możliwości PlayStation VR. “Gier”, które powinny zostać dorzucone do zestawu z VR za darmo.

Zacznijmy od rozczarowań:

  1. Luge VR Naszym celem jest zjechanie podczas leżenia na deskorolce ruchliwą drogą w dół, mijając przeszkody i omijając ruch uliczny. W teorii pomysł ciekawy, jednak zawodzi na etapie wykonania – głównie z uwagi na mało dokładne sterowanie za pomocą ruchów głową.

2. Ocean Descent nawet nie udaje, że jest grą. To krótkie demko, w którym zjeżdżamy klatką w głąb oceanu. Nic nie robimy poza rozglądaniem się dokoła, a naszym jedynym zajęciem jest podziwianie widoków. Jedynym co można pochwalić w tym tytule jest przepiękna grafika pokazująca potencjał VR w kwestii różnych programów naukowych czy przyrodniczych.

  1. Danger Ball to VR-owa wariacja na temat Ponga – wbrew pozorom dostarcza trochę rozrywki, zwłaszcza jeśli w szkole lubiłeś strzelać z główki, nawet mimo uproszczonej grafiki w stylu filmu Tron Dziedzictwo.

 

Scavengers Odyssey

W tytule tym wcielamy się w postać kosmicznego zbieracza poszukującego artefaktu na polu szczątków. Zasiadając za sterami mini mecha skaczemy po asteroidach oraz walczymy z czymś w stylu kosmicznych robali. Grafika nie jest szczególnie bogata większość scenerii to wirujące asteroidy i fragmenty wraków – pozwala jednak wczuć się w rolę astronauty zagubionego na kosmicznym złomowisku. Mimo krótkiego czasu gry (około 40 minut) gra wciąga nie tylko dzięki pięknym kosmicznym sceneriom. Fabuła również okazuje się interesująca, zaś poszukiwanie zysku okazuje się mieć drugie dno. Koniec “dema” sugeruje, iż intencją autorów było stworzenie gry w odcinkach jak w przypadku serii Telltale. Niestety reakcje niektórych graczy skarżących się  na chorobę VR najprawdopodobniej sprawiły iż kolejne odcinki raczej nie powstaną.

Sterowanie: w Scavengers Odyssey ruch odbywa się za pomocą kontrolera Dualshock, gogle służą do rozglądania się oraz celowania uzbrojeniem mecha. Sterowanie jest intuicyjne i nie sprawia problemów, również w przypadku obracania się.

London Heist

To ten tytuł jest najczęściej pokazywany na targach jako swoista wizytówka VR. Niektóre osoby skarża się na problemy z nieprecyzyjnym sterowaniem u mnie jednak wszystko było w porządku.

Fabularnie mamy do czynienia w zasadzie z filmem gangsterskim, w którym bohaterowie Frank, Mike i gracz postanawiają obrobić bosa lokalnego półświatka z jego największego skarbu – diamentu Seleny. Od początku jednak wszystko idzie nie tak, alarmy okazują się włączone zaś diament znika w trakcie kradzieży. Historia rozpoczyna się gdy główny bohater jest przesłuchiwany przez Mike, która stara się odkryć co się stało w trakcie skoku. Oba etapy gry to retrospekcje z różnych etapów kradzieży, apartamentu bosa i ucieczki samochodowej. Podobają mi się postacie głównych bohaterów bardzo dobrze zagrane i realne, a szkoda iż historia trwa tylko około godziny. Również poziom realności grafiki sprawia, iż gracz ma bardziej wrażenie jakby uczestniczył w interaktywnym filmie niż grał w grę. Szkoda, iż identycznie jak w przypadku poprzedniego tytułu również tutaj nie poznajemy całości historii.  Na szczęście tym przypadku powstaje odrębna gra Blood and Truth  która jak przyznają twórcy (to samo studio, które odpowiadało za “demo”) została zainspirowana London Heist.

Sterowanie: W London Heist możemy grać normalnie za pomocą kontrolera Dualshock lub za pomocą 2 kontrolerów Move. Polecam zwłaszcza tą 2 opcje gdyż wtedy mamy większe poczucie uczestniczenia w grze. Sterowanie za pomocą Dualshock zaś pozwala się poczuć jak bez jednej ręki (i to dosłownie).

Ogólna ocena

Ogólnie PlayStation VR Worlds (PS4) jest chyba najdroższym zbiorem technologicznych demek growych, jakie znam (choć na rynku wtórnym zestaw można mieć już za 55 zł). Zamiast wydawać tyle kasy, lepiej kupcie inną grę. Jaką? W ciągu najbliższych dni pojawiać się będą recenzje innych gier  na pewno coś sobie wybierzecie.

Eve Gunjack

Cena – 21 zł

Czas gry – kilkanaście poziomów około 10 minut na etap

W latach 70 na ekranach automatów królował niepodzielnie tytuł Space Invaders. Space Invaders stanowiła inspirację dla innych gier wideo, była wydawana na kolejne platformy oraz tworzono jej sequele. Również Eve Gunjack to w zasadzie spadkobierca tej serii. W tytule tym zadaniem gracza jest zestrzelenie jak największej ilości obcych, po drodze zbierając punkty i ulepszenia. Główną różnicą jest sposób sterowania i dużo lepsza grafika. Gunjack to kilkanaście poziomów ze wzrastającym poziomem trudności i kilkoma rodzajami przeciwników. Na dłuższą metę rozgrywka jest raczej monotonna i nużąca choć bywa czasem odstresowująca. W sumie za tą cenę nie jest tak źle.

Sterowanie odbywa się za pomocą gogli (celowanie) oraz kontrolera Dualshock odpowiedzialnego za strzelanie i aktywacje powerupów.

4 myśli na temat “Playstation VR – Play Room VR Worlds i EVE Gunjack

  1. Pamiętam że CCP HF (Ci od EVE Online i związanego z nim Gunjack’a) stworzyli jeszcze EVE: Valkyrie, grę w której się lata myśliwcami, no i Sparc’a.

    Czuję się przekonany, ale może kiedyś sobie zafunduję dawkę VR 😉

  2. Dziękuje za tak wyczerpujące recenzje z wrażeń ze strony użytkownika. Długo szukałem kogoś kto napisze coś więcej o PSVR. Mógłby Pan dodać również coś o wrażeniach wizualnych, grafice jaką oferuje dana gra. Ja mam dopiero w planach zakup gogli, jednak najpierw muszę je osobiście przetestować, pozdrawiam Mateusz

    1. Dzięki za uwagi w kwestii tekstu. Nie pisałem o grafice, gdyż założyłem, że w czasach tylu video recenzji i streamingu z gier na youtube nie ma to sensu. Być może jednak było to błędne założenie, więc rozwinę trochę opisy gier. Jeśli zaś chodzi o decyzje nabycia gogli proponuje wstrzymać się z decyzją parę tygodni, do tego czasu powinienem zrecenzować kilka większych pozycji. Wtedy prościej będzie odpowiedzieć na pytanie czy inwestycja ma sens także w przypadku gracza czy tylko w przypadku pasjonata nowinek technicznych.

Dodaj komentarz