BattleMech Manual (Open Beta) – recenzja




Kiedy pisałem Wam o Campaign Operations napisałem, że to pewnie ostatni corebook dla BT jaki powstanie. Otóż myliłem się gdyż aktualnie mamy możliwość zapoznania się z Otwartą Betą BattleMech Manuala. Czymże jest ten podręcznik? Zapraszam do lektury.

Battletechowym wyjadaczom BattleMech Manual najbardziej będzie przypominał stare dobre polskie wydanie Kompendium Wydawnictwa MAG. Bo tym właśnie jest ten podręcznik. Zbiorem podstawowych zasad do grania Mechami i tylko Mechami. Nie znajdziecie tu grama zasad gry pojazdami, piechotą czy jednostkami Aero. Jak sama nazwa wskazuje, podręcznik dotyczy wyłącznie BattleMechów i dzięki temu liczy tylko około 130 stron. Nie znajdziecie w nim także żadnych fotek figurek, tylko same przepiękne artworki wielu artystów m.in. Franza Vohwinkela, Alexa Iglesiasa czy Anthony’ego Scrogginsa.

Układ podręcznika nie różni się zbytnio od standardowej instrukcji jaką można znaleźć np. w Introboxie. Najpierw mamy wyjaśnienie terminów, później opis sekwencji tury i opis kolejnych faz: Ruchu, Walki, Ciepła i Końcowej. Każda z faz zawiera także możliwe do wykorzystania zasady opcjonalne. Dalej mamy natomiast dodatkowe zasady dotyczące pola walki, czyli uproszczone i okrojone zasady warunków pogodowych, podpalania i walk w nocy z Tactical Operations. Następnie mamy jeszcze krótki rozdział o budynkach i walce w terenie zurbanizowanym, ale ponownie ograniczonym wyłącznie do Mechów. Spokojnie – wasza ulubiona tabelka od poślizgów nadal jest. Wszystkie te zasady są ich najnowszą iteracją, zgodną z ostatnimi erratami wszystkich corebooków.

W kolejnym rozdziale, prócz kilku znanych już zasad dotyczących ukrywania jednostek, wymuszonego wycofania mamy jeszcze okrojone zasady dotyczące desantowania Mechów  (ze Strategic Operations) i katapultowania pilotów, mamy jeszcze powtórzony za StratOps opis Quirków Mechów. Tylko że w tym podręczniku mamy jeszcze 6 stronicową listę Mechów od Akumy do Zeusa z odpowiednimi dla nich Quirkami. Nie musimy więc teraz szperać po Technical Readoutach aby zrobić to koszernie.

Kolejną nowością i IMHO bardzo fajnym gadżetem są zasady Battefield Support, dzięki którymi możemy skorzystać z uproszczonych zasad wsparcia powietrznego, artyleryjskiego i pól minowych. Po prostu kupuje się dane wsparcie za określoną w danym scenariuszu liczbę Punktów Wsparcia. Każda akcja jest jednorazowa (prócz min oczywiście), a czy do niej dochodzi sprawdza się testem 2k6 przeciwko określonemu dla danej akcji Poziomowi Trudności. Obrażenia od akcji wchodzą w odgórnie ustalonych 5-punktowych grupach uszkodzeń. Mamy do wyboru lekkie lub ciężkie myśliwce które mogą wykonywać misje osłony powietrznej, bombowe, uderzeniowe czy ostrzału z broni pokładowej, trzy rodzaje artylerii (Thumper, Sniper, Long Tom) z możliwością uwzględnienia pocisków kierowanych TAGiem, oświetlających lub dymnych i trzy rodzaje gęstości pól minowych. Według mnie rozwiązanie to wydaje się być ciekawe i zdecydowanie łatwiejsze do przeprowadzenia niż standardowe zasady z TacOps czy StratOps. Na pewno do przetestowania w praktyce.

Kolejnym rodziałem jest zbrojownia. Tylko że w odróżnieniu od corebooków i introboksów timeline sprzętowy został ustawiony na rok 3145, czyli mamy tu opisane także m.in. ER pulsaki, ulepszone HGRy, wyrzutnie Streaków LRM i Thunderboltów, CASE II i laserowy AMS. Czyli wszystko nowe co w 3145 nie podlega już pod kategorie sprzętu Advanced i Experimental. Śmieszne są krótkie opisy poszczególnych sprzętów np.: Blazer Cannon – “So big, so impractical. I’m surprised it’s not on every second Lyran ‘Mech.”, albo Machine Gun “Damn, he’s 91 meters out!“. Przy okazji wyjaśniono także dlaczego w BT bronie mają takie zasięgi jakie mają. Odpowiedź jest prosta. Bo to tylko gra! Więc dla celów balansu i powierzchni do gry, realizm musi ustąpić grywalności.

Ostatni rozdział to takie FAQ wyjaśniające pewne błędne naleciałości z ponad 30 letniej historii grania w Battletecha, w stylu że nie traktujemy Mecha z odstrzeloną nogą jako nieruchomego (Immobile), że ukryty Mech może wskazywać cele dla pośredniego ognia artylerii i LRMów i w końcu czytelny diagram rozróżniający kąty ostrzału i kierunki z których przyjmuje się uszkodzenia. Na końcu mamy jeszcze standardowo tabelki, poręczny arkusz do rozliczania Battefield Supportu i koniec. O dziwo brakuje karty Mecha, ale to pewnie dlatego że to Beta.

Czemu powstał BMM? Z powodu marudzenia malkontentów, którym nie chciało się nosić Total Warfare. Z powodu próśb fanów, którzy chcieli grać wyłącznie samymi Mechami. Sądzę iż ten podręcznik spełni ich oczekiwania. Choć pewnie nie wszystkich bo nie ma rozdziału o konstruowaniu własnych maszyn. Inna sprawa to kwestia Otwartej Bety. Jedni uważają to za skok na kasę, drudzy cenią sobie możliwość pomocy przy powstawaniu nowego podręcznika ich ulubionej gry i nie przeszkadza im wydanie 5-10$ na taką wersję książki. Dla CGL który mocno opiera się na freelancerach, taki sposób też zapewne ma swoje zalety.  Wybór jak zawsze należy do Was.

Do zobaczenia przy planszy!

 

8 myśli na temat “BattleMech Manual (Open Beta) – recenzja

  1. Dzięki, że śledzisz temat. Podoba mi się odświeżona oprawa graficzna oraz nowe fonty (które są już w Campaign Operations i kilku innych podręcznikach). Podręcznik tylko o Mechach jest zdecydowanie nie dla mnie, ale na pewno będzie dobrym ulepszeniem dla instrukcji ze startera dla ludzi, którzy i tak mają tylko 26 figurek.

  2. BatteMech Manual nie jest kolejną pozycją z serii corebooków – ta seria jest już zamknięta (Campaign Operations ją domyka). BMM jest osobną pozycją – przypuszczalnie pierwszym podręcznikiem nowej serii.

    BMM nie ma nic wspólnego z Kompendium. W Kompendium właśnie były wszystkie te “niepotrzebne” zasady o pojazdach, piechocie, artylerii, minach itd. 😛

    Quirków nie trzeba wertować po TRO. Wystarczy zajrzeć na http://www.sarna.net. Aczkolwiek jest to jakaś pomoc w przypadku braku internetu. Tyle tylko, że w praktyce jak idziesz grać i umówiłeś się na quirki (które są dość zaawansowanymi zasadami, ale bardzo fajnymi) to zazwyczaj masz już je wypisane na kartach mechów…

    Najlepszą rzeczą w tym podręczniku jest Battlefield Support. Nie każdemu chce się używać Abstract Aero, nie wspominając o regularnym Aerotechu w walkach naziemnych (mi tam się podoba, ale grałem tylko w Meku póki co). W każdym razie opcja na duży plus.

    EDIT

    Lubię grafikę z okładki, ale jest leciwa i wolałbym jednak coś świeższego.

    1. Nie napisałem że BMM to nowe Kompendium, tylko że go przypomina :P. Tak naprawdę to bardzo mocno rozbudowana instrukcja z Introboxa.

      Nowa seria? Jakie tytuły widzisz kolejne?

      Co do Quirków na sarnie. Cytując “Currently, relatively few BattleMechs have canonical quirks; Strategic Operations assigns (often incomplete) sample quirks to a handful of units from TRO: 3039. Volumes of the PDF-only Experimental Technical Readout series published during or after July 2011 (starting with XTR: Clans) include quirks for most units.” Na sarnie są tylko quirki z TRO od 2011, czyli dla konkretnych wersji. Tu masz dane dla pewnie większości wydanych Mechów.

    1. Ale to byłoby zupełne odwrócenie idei Total Warfare czyli konsolidacji przepisów w jednym miejscu. Po co teraz znowu robić oddzielne podręczniki na czołgi, Aero i piechotę? Jakoś tego nie widzę. Co najwyżej kosmos z Warshipami ew.

      1. Poniekąd masz rację. Jednak ja bym wydał kolejny podręcznik pt. “Combined Arms Manual” lub w ten deseń i zebrał informacje o pojazdach, BA, piechocie czy protosach w jednym miejscu Zajęłoby to tyle stron co BMM. SeeM by mnie poparł :P.

        Trzeci podręcznik to Aerotech, czyli skonsolidowane, poprawione, odchudzone zasady Aero w kosmosie i w atmosferze. Także 100 stron.

        Żadnego fluffu, budowy jednostek, opisów broni, zaawansowanych zasad logistyki, wyładowywania w kartonach z dropshipa. Tylko art of war – przynosisz zeszyt i grasz.

        1. Jeden podręcznik na jeden rodzaj figurek to nie jest najgorszy pomysł, ale przepisy zazębiają się w kilku miejscach, np. taranowanie Mecha samochodem. Nie sądzę też, żeby Aerotech kiedykolwiek ruszył z miejsca. Nawet w StratOpsie są uproszczone zasady walki całymi skrzydłami myśliwców pod jedną figurką. Ostatnim wydanym podręcznikiem do Aero jest polskie tłumaczenie Brathaca. Zupełnie by się to nie sprzedało, chyba, że w pudełku z figurkami.

          1. Kiedyś miałem awersję na AeroTecha, ostatnio zmieniłem zdanie. Szczególnie po pokazie na Zlocie ;).
            To fajny system d grania w to co lubię w kosmosie – po 1-2 okręty na stronę i garść drobnicy.

            Jednak obecne zasady są chaotycznie napisane i potrzebują reedycji.

Dodaj komentarz