The Event: Zdarzenie

Fabuła

Serial opowiada o losach kilkorga ludzi, których życiorysy w dziwny sposób się ze sobą splatają. “The Event” to konspiracyjny thriller, skupiający się na postaci Seana Walkera , który prowadzi śledztwo w sprawie zniknięcia swojej narzeczonej – Leily, jednocześnie odkrywając jeden z największych spisków w historii USA.

To, co przydarza się Walkerowi ma związek z odkryciem, którego dokonuje krótko po inauguracji nowy prezydent USA – Elias Martinez. Okazuje się, że w nadzorowanej przez CIA tajnej bazie na Alasce są przetrzymywani rozbitkowie z katastrofy, do której doszło 60 lat wcześniej. Ich DNA nieznacznie różni się od ludzkiego. Obcy? (nie zostało to potwierdzone w serialu) – choć fizycznie przypominają do złudzenia ludzi – starzeją się wyjątkowo wolno. Ale to tylko najmniej znacząca z cech, dająca im przewagę nad człowiekiem.

Lojalni uśpieni

Widać, że celem reżysera było skoncentrowanie się na bohaterach: pokazaniu jak ci ludzie się zachowują i reagują w świecie wydarzeń, które stworzono na potrzeby serialu. Bardzo istotnym wątkiem są tzn. “uśpieni” czyli obcy, którym udało się uniknąć pojmania i żyją od 60 lat wśród ludzi. Wielu z nich ułożyło sobie życie założyło rodziny, bez przywódcy zapomniało o “misji” i celu dla jakiego przybyli na Ziemię. Wydarzenia, których świadkami jesteśmy w serialu wymuszają na wielu z nich podjęcie decyzji i wybór komu mają być lojalni swojej rasie czy ludziom z którymi żyją od tak wielu lat. Na uwagę zasługuje tu zwłaszcza postać Simona Lee (grany przez Iana Antonego Lee) agenta CIA, który z jednej strony od wielu lat chroni bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych z drugiej strony nie chce odwrócić się od swojej “prawdziwej” rasy.

Poznajmy przeszłość

W serialu (do pewnego momentu) pojawiały się liczne retrospekcje, które zdaniem głównego scenarzysty Wautersa pozwalają lepiej zgłębić osobowości bohaterów poprzez przedstawienie wydarzeń, które ich kształtowały i doprowadziły do obecnej sytuacji. Dzięki takim “powrotom do przeszłości” w każdym odcinku zostają ujawnione informacje, które jeszcze bardziej wciągają w historię. Jak to ujął scenarzysta “Zachowujemy w ten sposób balans między tajemnicą, thrillerem a uwagą poświęconą bohaterom. W każdym odcinku wyczuwalny jest element science fiction, jest on jednak na tyle subtelny, że czasem zapomina się o nim do czasu, aż wydarzy się coś naprawdę dziwnego”.

Wrażenia

Nie jestem  w stanie odmówić serialowi pewnego fenomenalnego przymiotu – utrzymywania widza w ciągłym, praktycznie nieustającym napięciu blisko tu do tempa seriali z cyklu 24 godziny. Emocje nie stygną tu nawet na sekundę, sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, co chwila dzieje się coś ciekawego. Czasem akcja pędzi tak szybko, że aż trudno uwierzyć, że scenariusz wciąż trzyma się kupy i się nie rozlatuje. Ogólnie, mimo wielu słów krytyki, serial ogląda się przyjemnie: dynamiczny, z wieloma zaskakującymi zwrotami akcji. Kilka logicznych dziur nie przeszkadza w odbiorze. Przez krytyków serial niejednokrotnie jest zestawiany z Lost i Flashforward. Niestety ograniczony budżet nie pozwolił na techniczne wyeksponowanie kilku scen na poziomie amerykańskich superprodukcji, a o co czasem aż się prosiło. Serial posiadał świetny potencjał, producenci wiedzieli, że nie dostaną drugiego sezonu, a mimo to serial nie ma “właściwego” zakończenia. Dlaczego więc zabrakło widzów i serial nie był kontynuowany? Zdaniem Barrego Garrona z The Hollywood Reporter wymagany wysiłek śledzić historię, wykracza daleko poza to, co większość widzów może być skłonna dać”  i jest to opinia, którą muszę podzielić.

Dodaj komentarz