Firestorm Armada – taktyka walki w kosmosie – cześć II obcy

Firestorm Armada to figurkowa gra bitewna dla dwóch osób, która pokazuje walkę o hegemonię w regionie kosmosu zwanym jako Strefa Sztormów.  Floty składają się z okrętów różnych klas (pancerniki niszczyciele, krążowniki, lotniskowce z myśliwcami, fregaty) pełniących rożne role na polu bitwy.

Więcej o grze możecie przeczytać na  forum, teraz zaś spróbuje Wam przybliżyć taktykę walki w tym uniwersum.

W poprzednim artykule skupiłem się na pokazaniu jak taktyka walki w kosmosie może się różnicować w obrębie przedstawicieli tej samej rasy, dziś chcę pokazać bardziej obce podejście w tym zakresie. Warto zauważyć również, iż w uniwersum Firestorm poszczególne rasy często walczą z sojusznikami (25-50% składu floty), co znacznie zwiększa możliwość dostosowania taktyki pod własny plan bitwy.

Aquanie

FAAP12-2

Dawno temu, kiedy ludzie żyli jeszcze w kamiennych zamkach a Xelociańskie Imperium wciąż miało dom, eleganckie, majestatyczne statki startowały na jasnoniebieskim niebie Csera, podnosząc pierwszych Aquan w przestrzeń. Aquanie zaczęli kolonizować kosmos, gdy odkryli region odpowiednich planet na galaktycznej północy, więc założyli kolonię na Urelius, w jego centrum.


Urelius szybko stał się stolicą rosnącego imperium Aquan Prime, gdy każdy planeta w pobliżu z wystarczającą ilością wody została skolonizowana. Ale starożytna rasa nigdy nie zapomniała Csera i przodków, które uczyniły ich ekspansje możliwą. Aquan Sebrutan – lub “Unia” – są jednym z najstarszych gatunków podróżujących między gwiazdami. Ich wielkie statki żeglowały przez pustkę przestrzeni od dawna, jeszcze zanim ludzkość odwzorowała powierzchnię Ziemi, nie mówiąc już o sięgnięciu gwiazd. Lud Sebrutan jest złożone z wielu różnych form  inteligentnego życia, w większości wodnych, a niektóre są produktami inżynierii genetycznej. Pomimo pewnych początkowych konfliktów kilka lat wcześniej, Aquanie mają serdeczne stosunki z Ziemianami i Sorylianami. Chociaż większość Aquan szanuje świętość życia istotny rozumnej, uważają oni wszystkie formy życia, za zmienne i otwarte na modyfikacje genetyczne w razie potrzeby. Jednym z celów Aquan dla wszystkich ich poszukiwań jest uzyskanie zróżnicowanego materiału genetycznego, który następnie mogą wcielić do własnej bazy biotechnologicznej.

A

Okręty Aquan

Statki Aquan są niczym mniej niż kolosalnymi organizmami cybernetycznymi, produktami wiedzy specjalistycznej Sebrutan w inżynierii biomechanicznej. Rozległe rdzenie życia, chronione przez gęste pancerze zapewniają ogromną naturalną energię elektryczną do układów mechanicznych wstawionych do nich, w tym napędów i broni.


Broń składa się z potężnych energetycznych broni elektrochemicznych, manipulowanych przez pryzmatyczne “irysy”  by umożliwić prowadzenie ognia w dowolnym kierunku. Nawet zmasowane rury torpedowe są zasilane żrącą amunicją wyprodukowaną przez same statki. Statki te są w większości wypełnione wodą, prezentując poważne trudności przy próbie abordażu.

Taktyka walki

Wodny tryb życia sprawił, iż Aquanie świetnie się czują w trójwymiarowej przestrzeni, ich okręty należą do najzwrotniejszych i najszybszych w obszarze, zaś piloci myśliwców nie mają sobie równych. Wszystko to wpływa na doktrynę wojenną, koncertująca się mobilności i zmasowanym użyciu zapór z  kosmicznych min używanych zarówno jako broń ofensywna jak i defensywna. Broń strzelająca precyzyjnymi laserami, nie tylko ułatwia krążenie wokół przeciwnika, lecz również wyłączanie poszczególnych podsystemów wrogich okrętów. Bombowce i myśliwce to kolejny atut Aquan, z którymi w tej sferze mogą równać się tylko pajęczaki.

O ile jednostki klas liniowych jak pancerniki czy lotniskowce są jednymi z najbardziej dopracowanych w tej ćwiartce galaktyki, mniejsze okręty negatywnie odstają od konkurencji.  “Żywy” pancerz ich okrętów jest mocniejszy niż wszystkie syntetyczne materiały, jeśli jednak wróg go przebije, łatwiej spowoduje uszkodzenia krytyczne. Broń energetyczna, choć precyzyjna, ma jednak ograniczony zasięg rażenia w porównaniu z innymi typami uzbrojenia. Aquanie jako rasa wodna, nigdy nie rozwinęli taktyki abordażu i walki na podkładzie okrętów na odpowiednim poziomie, przez co są podatni na tego typu ataki.

Porady dla początkujących dowódców

Aquanie dzięki swojej szybkość i doskonałej zwrotności, powinni korzystać z osłony terenu, by przejść w II zasięg (20 cali)  tak szybko, jak to możliwe. Statki Aquan mogą równocześnie strzelać z dziobu, obu burt a większość okrętów, z wyjątkiem fregat może wystrzelić również z rufy. Dobry dowódca Aquan maksymalizuje liczbę celów atakowanych równocześnie. Wszystkie statki Aquan z wyjątkiem fregat mają miny, którymi można utrudnić poruszanie się wrogowi lub użyć jako broni ofensywnej, przelatując obok niego.

Sorylian Collective

Sorylians1

Sorylianie – zimnokrwiste gady, uważane są – ogólnie rzecz biorąc – za spokojną i stoicką rasę, inżynierów, którzy lubią porządek i procedury. Dla wielu, ich sposoby mogą wydawać się flegmatyczne i nieelastyczne. Ich zależność od sprawdzonych i zaufanych sposobów wydaje się słabością i skazą do wykorzystania.  Zapominamy, że w czasach gdy ludzkość w starożytnym Egipcie stawiała pierwsze piramidy, floty kolonizacyjne Sorylian startowały już z Kerender. Gdy ludzie zaczynali eksplorować układ słoneczny, Sorylianie walczyli w gorzkich Wojnach Rozłamu – cokolwiek ludzie robią, pierwsi byli tam Sorylianie.

Sorylianie są dynamiczni i pomysłowi, ale to również kolektyw różnych gatunków (Kon-Avarr, Skvarr i Slivarr), który dał im trudną i burzliwą przeszłość, w tym Wielką Schizmę i rozłam. Nic dziwnego więc, że podejście Sorylian do wszystkich aspektów życia, teraz jest bardziej dokładne i przemyślane. Lepiej rozważyć prawidłowy ruch przed wykonaniem go, niż pochopnie wyciągać wnioski. To nie znaczy, że Sorylianie są powolni i głupi – daleko im do tego – ale  opierają oni swoje decyzje na faktach i danych, a nie szybkiej reakcji – Sorylianie grają “długą” grę.

s

Okręty

To przekłada się na ich taktykę, zaś ich okręty są celowo nadmiernie zaprojektowane i przeznaczone do przetrwania. Niezwykle mocne i trwałe, ich charakterystycznie wygięte kadłuby są specjalnie ukształtowane tak, aby były odporne na uszkodzenia. Ich broń, opiera się one na silnych salwach burtowych odpalanych ładunków wybuchowych. Ich unikalne systemy kierowania pozwalają użyć tej broni, aby wypełnić przestrzeń wokół celu śmiercionośnymi pociskami, jak ogromnego strzału z shotguna.

Taktyka (podstawy teoretyczne)

Sorylianie powszechnie wykorzystują scatter gun broń, która niweluje przewagę małych i nieuchwytnych statków. Mają bardzo wyważone floty z najszybszymi fregatami i krążownikami w okolicy, przy solidnych okrętach liniowych. Bardziej niż w jakikolwiek innej flocie, każdy statek Sorylian jest tam dla konkretnego powodu. Solidne konstrukcje okrętów sprawiają, że podobnie jak u Ziemian, nawet poważnie uszkodzone jednostki walczą do końca, zwłaszcza dzięki obecności naturalnie uzdolnionych inżynierów na pokładach. Prędkość floty pozwala jej w dużej mierze rekompensować relatywnie krótki zasięg uzbrojenia, zaś potężne salwy burtowe to siła, której nie wolno lekceważyć. Niestety Sorylianie solidnie zaniedbują pozostałe systemy obronne zbyt dużą wiarę kładąc w samej prędkości swoich napędów. Słabe tarcze i nikła obrona punktowa są problemem na polu bitwy, zwłaszcza, iż ich najlepsza broń zasięgowa – działo kinetyczne ma podobnie jak u Dindrenzi bardzo ograniczony kąt ostrzału.

Porady dla początkujących dowódców

Sorylianie powinni wykorzystać swoją, wyższą od średniej, prędkość, aby dostać się zasięg 2 (16 cali) tak szybko jak to możliwe, bo tam mogą użyć swoich niszczycielskich ataków burtowych. Sorylianie w walce “na noże”, są doskonałymi abordażystami. Nawet ich fregaty mogą rzucić na wroga imponującą ilość piechoty. Dowódcy Sorylian, podobnie jak Aquan, powinni korzystać z terenu, aby spróbować dotrzeć do zasięgu II, tak niedraśnięci jak to tylko możliwe. Warto pamiętać, iż w przypadku Sorylian, to ich średnie okręty najlepiej sobie radzą z dużymi okrętami przeciwnika, zaś duże świetnie likwidują fregaty wroga dzięki scatter gunom.

Relthoza

312034165

Relthoza należą do najbardziej zastraszających obcych ras napotkanych przez ludzkość. Ewoluowali od społecznych pająków więc, ich wygląd jest notorycznie przerażający dla ludzkich oczu. Rasa składa się z kilku kast, od małych robotniczych do kolosalnych i praktycznie nieruchomych rządzących Królowych Rojów. Mimo wszystko Relthoza to nie są bezmyślne bestie. Ich imperium jest skomplikowaną, ale bardzo wydajną i zaawansowaną technologicznie cywilizacją.

Nawet z mocą nanotechnologii, Królowe Roju Aziza Prime zdały sobie sprawę, że ich gatunek przerasta swoją planetę. W czasie pierwszych rejsów ludzkości poza Słońce, wyczerpały się wszystkie regiony nadające się do zamieszkania na Aziza.

Przewlekłe przeludnienie stało się bardzo niebezpieczne, gdyż cykl reprodukcyjny Relthoza osiąga szczyt mniej więcej raz na trzy wieki. Podczas tych “wyrojów”, społeczeństwo Relthozy było niestabilne ponieważ nowe generacje Aval’ssor’ssis pojawiały się i miały na celu ustalenie nowych rojów. Rozpoczęły się okrutne wojny o przestrzeń do życia, łącznie z użyciem nanotechnologii do destrukcyjnych celów.

Najpotężniejsze roje na Aziza sobie sprawę, że cały ich gatunek czeka zniszczenie swojego świata i siebie, chyba że zostaną podjęte drastyczne działania. Największe z Królowych Rojów Azizy utworzyły sojusz  zwany “Jedność 20”. Ci czcigodni przywódcy, władczynie dwudziestu największych rojów mogły wywrzeć znaczący wpływ na masy mniejszych stronnictw.

Dwudziestka opracowała wielki plan dla ich rasy, aby rozprzestrzenić się poza Aziza. Pod ich wpływem cała planeta Aziza zajęła się rozwiązywaniem problemów ekspansji w przestrzeni kosmicznej.  W ciągu zaledwie dwóch stuleci wypraw Relthozy skolonizowano wszystkie księżyce Aziza, w ramach procesu unikalnego w tej galaktycznej ćwiartce. Wykorzystano nanotechnologię do budowy wind kosmicznych, zasilanych przez ogromną ilość ciepła emitowanego przez kwadryliony rodzących się trutni. Wielkie srebrzyste nitki rozbudowano w górę, łącząc masę stacji orbitalnych, w infrastrukturę transportową otaczającą planetę.

r

Okręty

Dzięki rozwinięciu nanotechnologii, Relthoza nie rozwinęli tarcz (nigdy zresztą nie byli też nimi zainteresowana), a ich statki polegają na swoich nanobotach zamiast ogromnego uzależnienia od ciężkiego pancerza,  czy wzmocnienia konstrukcyjnego. Mimo, iż są wykonane z materiałów wysoce zaawansowanych, to ukrycie i maskowanie stanowi ich główną metodę ochrony. Relthoza chroni swoje statki wyrafinowaną technologią maskowania – niesławną  “siecią przemieszczających się zwierciadeł”. To systemy ochronne są utworzone z kwadrylionów nano-robotów, które odzwierciedlają lub pochłaniają światło i inne energie, które mogłyby oddać pozycję statku.

Także ich broń wykorzystuje nanotechnikę by funkcjonować, a jej skutki są wyjątkowo przerażające. Baterie hydrocannonów wystrzeliwują chmury “igieł”, w których są zamrożone tryliony nanobotów. Te przerażające bronie dosłownie zjadają materiał okrętów przeciwnika, niemal dosłownie rozpuszczając swoje cele.

Taktyka

Relthoza jest gatunkiem obcym i niezwykłym, poczynając od ich pionowej architektury statków, przez maskowanie i nanotechnologie. Wszystko o robi Relthoza jest obce – ich biologia, ich dyplomacja i ich technologia. Chociaż pozornie podobne do pająków naziemnych z wyglądu, mają strukturę społeczną niemal jak rój owadów, ale z naciskiem na osobiste umiejętności i sprawności. Wygląd prowadzi czasem ludzi do myślenia o nich jako o gatunku mającym podejście roju lub zwierząt do walki. W rzeczywistości, nic nie może być dalsze od prawdy – Relthoza posiada jedne z najbardziej zaawansowanych technologii w galaktyce, z niespotykaną głębią zrozumienia nanotechnologii, która leży u podstaw wszystkiego, co robią.

Taktyka Relthozy jest taktyką cierpliwości i wymaga dużo czasu by ją dobrze opanować. Dowódcy muszą wyczekać właściwy moment do zdjęcia maskowania i przekierowania energii do systemów uzbrojenia i autonapraw. Ich ulubiona taktyka polega na podejściu w bliski zasięg do przeciwnika przy włączonym maskowaniu, by odpalić w niego dewastującą salwę burtową. Jednak Relthoza kryją więcej sztuczek w zanadrzu. Jako jedna z niewielu ras wykorzystuje w niektórych typach okrętów (jak krążowniki skaczące Aranathea i lotniskowce Hive) bojowo technikę mikroskoków podprzestrzennych. Już samo istnienie okrętu, który w mgnieniu oka może pojawić się tuż za Twoimi silnikami, ostrzelać, a potem odskoczyć w czerń kosmosu jest problemem dla wielu dowódców, jeśli jednak dodamy do tego umiejętności walki w abordażu nabyte przez lata konfliktów rodzi się koszmar. Skoki wykonywane w ogniu bitwy są jednak ryzykowne, a jeden błąd w obliczeniach może nie tylko wstawić okręt przed, a nie za pancernikiem Dindrenzi, równie dobrze może zakończyć się również w środku lokalnej gwiazdy.

4 pary oczu pomagają w orientacji w przestrzeni, dzięki czemu pajęczaki tak pokochały myśliwce, że każdy okręt nawet najmniejsza fregata ma jakieś na pokładzie. Aquanie mają co prawda konstrukcje bardziej dopracowane technicznie, jednak Relthoza prawie nadrabia to ilością. Myśliwce są ważnym elementem taktyki Relthozy, bo broń niebezpośrednia jak torpedy potrafi poradzić sobie z maskowaniem, więc ważne jest zapewnienie większej osłony w tej kwestii.

Floty Relthozy nie są jednak niepowstrzymane, zaś uzależnienie od nanotechnologii czyni ich podatnymi na ataki cybernetyczne (w większości przypadków). Jeśli maskowanie z jakiegoś powodu zawiedzie to przy stosunkowo małym zasięgu uzbrojenia, nawet systemy auto naprawy nie zawsze uratują sytuacje.  Stosunkowa kruchość kadłubów okrętów Relthozy sprawia, że jest to rasa która szybko żyje, szybko zabija, ale również szybko ginie.

 Porady dla początkujących dowódców

Bardziej niż jakikolwiek inna frakcja, dowódca Relthozy musi dokładnie wiedzieć, jak zarządzać aktywacjami swoich szwadronów, które aktywować jako pierwsze, a z którymi poczekać. Kluczowe jest zdjęcie maskowania we właściwym momencie, każdy błąd w tym zakresie dużo kosztuje. Krążowniki skokowe są, kiedy stosowane prawidłowo, jedną z najbardziej skutecznych i przerażających platform abordażujących. każdy dobry dowódca musi opanować umiejętność korzystania z tej broni. Z doświadczeniem dowódca rozpoznaje również, kiedy jest czas, aby włączyć maskowanie z powrotem, aby dać okrętowi większe szanse na przetrwanie.

 

 

Dodaj komentarz