Firestorm Armada taktyka walki w kosmosie – część I Ludzie

Firestorm Armada to figurkowa gra bitewna dla dwóch osób, która pokazuje walkę o hegemonię w regionie kosmosu zwanym jako Strefa Sztormów.  Floty składają się z okrętów różnych klas (pancerniki niszczyciele, krążowniki, lotniskowce z myśliwcami, fregaty) pełniących różne role na polu bitwy.

W grze występuje 6 głównych ras oraz kilkanaście ras pobocznych różniących się okrętami oraz taktyka walki. Pomijając kostki określające trafienia liczy się odpowiednie wykorzystanie swoich sił, korzystanie z terenu, ognia łączonego oraz specjalnych zdolności jednostek.

Więcej o grze możecie przeczytać na  forum, teraz zaś spróbuje Wam przybliżyć taktykę walki w tym uniwersum.

Firestorm map

Jeśli ludzkość napotka w bezmiarze kosmosu inne gatunki, istnieje spora szansa, że będą one od nas różne na poziomie kultury, moralności, sposobu życia, ale również taktyki wojennej. Życie, które wyewoluuje w różnych warunkach, zmierzy się z innymi zagrożeniami być może opracuje również inną strategię walki z nimi.

Różnorodność ras i konieczność dostosowania taktyki do różnych typów przeciwników jest tym, co przyciągnęło mnie do świata Firestorm Armady.

Spróbuje Wam pokrótce przedstawić rasy zamieszkujące to uniwersum, dziś jednak zacznę od tej nam najbliższej – ludzi, by pokazać, iż nawet w obrębie jednego gatunku są zróżnicowane metody prowadzenia wojny.

Dindrenzi

Dindrenzi_(12)

Pomimo krótkiej historii swojego gwiezdnego imperium, która trwa niecałe dwa stulecia, Federacja Dindrenzi, narodzona w wojnie, wzrosła by stać się jedną z największych potęg tej galaktycznej ćwiartki. Główną osią konfliktu trapiącego region kosmosu zwany Strefę Sztormów jest konflikt kolebki ludzkości (Ziemian) ze zbuntowanymi koloniami zewnętrznymi zwanymi Dindrenzi. Podłoże konfliktu, a konkretniej podatków, płaconych przez rubieże na rzecz macierzy.  Gdy koloniści w końcu, zaprotestowali przeciwko wyzyskowi, Ziemia popełniła wielki błąd przyciskając śrubę. Niestety nie doceniono upartości i hardości ludzi pogranicza. Przemoc zrodziła przemoc, której eskalacją było bombardowanie nuklearne stolicy rebelii planety – Dramos. Dindrenzi nie poddali się nawet w momencie, gdy Ziemska flota ekspedycyjna po zniszczeniu ostatniego okrętu obrońców zażądała bezwarunkowej kapitulacji. Ignatus Rence, dowódca obrony planetarnej pozwolił ludziom zdecydować, zaś ich odpowiedź została na zawsze zapamiętana w historii Dindrenzi „Bez kapitulacji! Bez poddaństwa! Nie dla tyranii Ziemi! Zawsze Niezależni!”. Nawet kiedy flota Ziemian wypuściła swoje głowice nuklearne na miasta planety, każdy nadajnik na planecie wciąż nadawał to przesłanie. Zniszczenie Dramos nie zakończyło wojny. Od tej pory w każdym systemie Dindrenzi zwiększyli wysiłki wierząc ze mają tylko dwa wyjścia wygrać lub zginąć. Ich opór po 3 latach od zniszczenia stolicy doprowadził  do podpisania traktatu pokojowego. Dinrenzi  jednak nie zapomnieli Dramos i przysięgli, że pewnego dnia to Ziemianie zapłacą.
d

Okręty

Pierwsze okręty wojenne Dindrenzi były wprost przerobionymi okrętami wydobywczymi, używającymi z zabójczą precyzją wyrzutni kinetycznych  na duże odległości. Nieprzeznaczone do walki, pozbawione były tarcz, budowano je jednak w wytrzymały sposób, tak by mogły służyć lata.  Wielkie okręty floty Dindrenzi budowane są na wydajnych, bezkompromisowych liniach. Odziane w wiele warstw pancerza, te przerażające okręty w kształcie miecza zaprojektowano tak, aby jak taran miażdżyły wszelki opór.

Taktyka walki (teoria)

Z uwagi na wielki zasięg dział kinetycznych, podstawowa taktyka Dindrenzi  nie jest wyrafinowana i sprowadza się do próby zniszczenia przeciwnika zanim zbliży się na tyle by zyskał przewagę dzięki lepszej zwrotności. Ich okręty budowane w zasadzie wokół broni głównej mają problem ze zwrotnością, dlatego dobry dowódca dzieli swoje siły by zyskać więcej opcji ostrzału, lub prosi admiralicję o przydział gunshipów, w których wzmocniono uzbrojenie burtowe kosztem głównego. Część dowódców walczących w niesprzyjającym terenie nauczyła się również wykorzystywać miny kosmiczne jako broń ofensywną, skuteczną zwłaszcza do zwalczania zgrupowań mniejszych okrętów przeciwnika.

Słabością Dindrenzi jest niska zwrotność większości okrętów, połączona z słabym uzbrojeniem burtowym. Problemem są też pola asteroidów i mgławice, gdyż rzadko, który admirał pozwala by strzelano do jego floty jak do kaczek na strzelnicy.

Porady dla początkujących dowódców

W Dindrenzi mają swoistą filozofię: skieruj dziób na cel i zarzuć przeciwnika lawiną ognia. Dowódca musi starać się zaatakować przeciwnika tak szybko jak to tylko możliwe. Na otwartym terenie, wróg może doznać sporych uszkodzeń zanim w ogóle wejdzie w zasięg II. Ich duże okręty mogą spuścić na przeciwnika lawinę ognia, ale to statki średnie są tym, gdzie Dindrenzi naprawdę błyszczą. Każdy dowódca wart swojego stopnia bierze z sobą gunshipy Gladius tak często jak to możliwe.

Ziemianie

Terran_SZ_Fleet

Wiele lat temu, Przymierze Ziemian rządziło całą przestrzenią zasiedloną przez ludzkość –  tworząc największe i najpotężniejsze imperium w regionie. Jednak taki przepych nie mógł trwać w nieskończoność. Przymierze zostało osłabione, najpierw przez zdradę chciwych korporacji zwanych Dyrektoriatem, a następnie przez secesję bogatych domen pogranicza, które stały się Federacją Dindrenzi. Co gorsza, zniszczenie przez Ziemian Dramos w kulminacji wojny secesyjnej sprawiło, że prawdziwe pojednanie stało się niemożliwe.

t

Okręty

Statki Ziemian są znane ze swojej ogromnej niezawodności, dzięki ich zależność od starej, ale sprawdzonej technologii. Projekty znacznie poprawione i wzbogacone o wiedzę i zasoby dostarczanych przez obce rasy z Przymierza Kurak, przekształciły te niezawodne jednostki w narzędzia zagłady. Siłą Ziemian są ich tarcze pozwalające przetrwać nawet zmasowany ogień przeciwnika oraz systemy uzbrojenia wyposażone w wiele zapasowych obwodów sprawiających, iż nawet ciężko uszkodzone okręty nie tracą wiele ze swojej siły ognia.

Taktyka walki (teoria)

Pomimo przestarzałych okrętów, są one ciężko uzbrojone, może ich zasięg strzału nie jest olśniewający, jednak rekompensuje to siła ognia. Najbardziej niesławną bronią Ziemian są jednak ich “bomby”. Broń atomowa może być staromodna, ale nadal jest zdolna do przerażającego (obszarowego) zniszczenia. Z uwagi na unikalne okręty wzmacniające tarcze sojuszników w pewnym zasięgu, Ziemianie często stosują taktykę bąbla czyli skupienia floty. Tarcze nie są jednak niezawodne, a jeśli ich zabraknie lub wróg znajdzie sposób by je obejść (myśliwce, abordaże, pewne typy uzbrojenia, broń cybernetyczna) dowódca znajdzie się w opałach.

Niska prędkość i krótki zasięg uzbrojenia sprawia, że taktyka tej floty wydaje się przewidywalna. Jednak nikt, kto na swojej drodze spotkał krążowniki torpedowe klasy Harpun lub niszczyciele Artemis nie popełni drugi raz tego samego błędu, o ile będzie miał w ogóle do tego okazje.

Porady dla początkujących dowódców

Pancerniki z ich obrotowymi wieżyczkami mają 2, 3 a nawet 4 ataki w pojedynczej aktywacji, co czyni je doskonałymi do zgniatania średnich statków. (Uważaj na degradację siły ataku Razorthorn i Apollo , choć, łączone systemy uzbrojenia oznaczają, że szybciej tracą siłę ognia niż inne pancerniki .
Fregaty Pilgrim są najlepiej wykorzystywane do ataku z dalekiego zasięgu za pomocą torped, po czym po wejściu w średni zasięg, z podstawowej broni są w stanie wykończyć uszkodzone krążowniki lub fregaty wroga.
Średnie statki mogą być zagrożeniem zarówno dla dużych jak i średnich okrętów wroga, jak zajdzie taka potrzeba.

Dyrektoriat

DirectorateFleetShot

Głęboko w Outer Reach, poza terytorium państwa Dindrenzi leży najbardziej zaawansowana – a na pewno najbardziej złowieszcza – ludzka sfera panowania. To Dyrektoriat.
Dyrektoriat został założony pod koniec pierwszej wojny secesyjnej pogranicza przez konsorcjum niezwykle potężnych korporacji. Kupiły one wolność polityczną od Ziemian obiecując w zamian pomoc technologiczną i ekonomiczną dla rządu Ziemi.

Lecz niegodni zaufania władcy korporacyjni szybko zdradzili Ziemian, gdy wybuchła druga wojna secesyjna, wspierając tym razem separatystów Dindrenzi. Dla Dyrektoriatu jednak jest to tylko kolejny sojusz z rozsądku. Korporacje ciężko pracowały za kulisami, aby utworzyć i rozpalić nowy konflikt – wojnę Dindrenzi z Ziemianami. To Dyrektoriat pomógł założyć Ligę Zenian, a nawet zorganizował tajne ataki na własną rękę na “sojuszników” by popychać ich do konfliktu. Ich motywy są bardzo proste – wojna to dobry biznes, a zwycięzca dostaje łupy.

dir

Okręty

Mimo że nieliczne, we flotach bezpieczeństwa Dyrektoriatu działają jedne z najpotężniejszych okrętów wojennych będących w eksploatacji. Mocno zautomatyzowane dla maksymalnej wydajności, statki Dyrektoriatu zawierają wysoce zaawansowane technologie (skradzione lub kupione od innych ras), takich jak pola maskujące, czy nawet broń grawitacyjna.

Statki te są obwieszone śmiertelnymi bateriami broni energetycznej, wypalającymi ogromne dziury w kadłubach okrętów wroga. Ale niszczenie struktury jednostki to tylko jedna część horroru. Te same projektory służą także przesyłu kapsułek ze śmiertelnymi patogenami i bronią chemiczną by zaatakować załogę. W końcu pryz to większy profit.

Taktyka walki (podstawy teoretyczne)

Różnorodność typów najnowszego uzbrojenia stosowanych przez Dyrektoriat wynika z chęci testowania swoich produktów zanim wejdą do sprzedaży. Daje to duża swobodę dowódcom, w  dostosowaniu taktyki w zależności od przeciwnika. Torpedy na dalekim zasięgu, lasery na średnim i bombowce w bliskim.

Nowoczesne okręty to jednak nie tylko załoga, którą niszczy broń biologiczna, ale też systemy komputerowe, które można zaatakować. Dyrektoriat zrozumiał to już dawno tworząc wyspecjalizowane drony i broń cybernetyczną zdolną atakować elektronikę przeciwnika. Pancerniki klasy Anarchist i krążownik eksperymentalny Tormentor to najnowsze jednostki wyspecjalizowane w wojnie cybernetycznej. Potężne wirusy i wyspecjalizowane AI, atakują systemy elektroniczne celu, wyłączają broń, napęd, a w przypadkach wyjątkowo udanych ataków nawet systemy podtrzymywania życia okrętów przeciwnika. Podziurawiony, torpedami, osmalony laserami, z załogą atakowaną przez broń chemiczną i biologiczną okręt staje się łatwym celem dla zabójczych zcyborgizowanych drużyn abordażowych wysyłanych do „zabezpieczenia” pryzów.

Hojni, jeśli chodzi o nowe systemy uzbrojenia, które można sprzedać, korporacyjni władcy oszczędzają za to na obronie swoich okrętów, w końcu najemnik mniej kosztuje niż skuteczniejsze tarcze lub obrona punktowa.

Porady dla początkujących dowódców

Miej zawsze dziób w kierunku wroga (wzmocniona obrona)! Jest to zasada numer jeden, zwłaszcza na początku walki. Trzeba żyć, aby zadać obrażenia, zniszczone statki są bezużyteczne.

Łącz ogień kilku okrętów tylko jeśli naprawdę musisz, lub jest to opłacalne (szansa na trafienie krytyczne), większość dużych i średnich okrętów posiada wystarczają siłę ognia by samodzielnie spowodować obrażenia, zaś więcej ataków to więcej bio-broni na pokładzie okrętów przeciwnika.

Nie zapominaj o minach, 4 okręty mogą je wykorzystywać, a to świetnie narzędzie do zabezpieczenia flanki i tyłów.

Works Raptor

blogger-image--1983462259

To Works Raptor odpowiada za „ciemne operacje” mające skłonić Dindrenzi i Ziemian do bezpośredniej wojny, w tym niesławne bombardowanie Odpoczynku duszy, co przekonało nawet niedowiarków z Federacji do gorączki wojennej.

Okręty

Okręty Works Raptor mają wygląd równie okrutny i śmiertelny jak reputacja firmy. Są one jednak rzadko spotykane dopóki znienacka nie zaatakują, bo ich poszarpane profile wykonane są z nakładających się na siebie płyt zaawansowanych materiałów wykonanych w technologii stealth. Są dobrze uzbrojeni, z mieszanką laserów i wyrzutni torpedowych, choć te ostatnie stosowane są przede wszystkim do ciężkiego bombardowania asteroidów i instalacji planetarnych. Works Raptor wykorzystuje jeszcze groźniejsze bronie chemiczne i biologiczne niż nawet ich koledzy z korporacji. Niektóre duże okręty wojenne zostały nawet podobno przystosowane do użycia broni nanotechnologicznej.

Taktyka walki

Technika budowy okrętów czyni je jednocześnie trudnymi do trafienia, ale też kruchymi. Z uwagi na zaawansowane systemy maskowania i brak innych systemów obronnych, dowódcy Works Raptor wolą kryć się w polach asteroidów lub polu grawitacyjnym planet prowadzać stamtąd ostrzał torpedami z zabójczymi głowicami wypełnionymi wirusami, chemią lub nanotechnologią. Specjalizują się w tym niszczyciele klasy Nullifier, ukryci zabójcy, prawie niewykrywalni z wyłączonym napędem. Tam, gdzie potrzebne są bardziej bezpośrednie działania lotniskowiec abordażowy klasy Attrition wyśle swoje bombowce oraz cyborgi i hybrydy genetyczne zawsze chętne i gotowe do walki w abordażu.

Przewagą Works Raptor jest zaskoczenie i niewykrywalność, trudności pojawiają się, jeśli przeciwnik wyśle bombowce, bo oczy ludzi trudniej ogłupić niż zawodne sensowy uzbrojenia. Dla broni obszarowej jak rozpraszacze Sorylian też nie ma znaczenia, czy trafią idealnie w cel, wystarczy jedynie, że trafią wystarczająco blisko.

Porady dla początkujących dowódców

Stealth działa tylko powyżej 2 zasięgu, zatem staraj się utrzymywać dystans od przeciwnika. Ponieważ torpedy nie wymagają czystego namiaru krążowniki torpedowe warto schować za polem asteroidów lub planetą. Jeśli przeciwnik zbyt się zbliży pamiętaj, że masz świetne drużyny abordażowe. Pamiętaj, że czasem warto, użyć sojuszników a Works Raptor czasem lepiej sobie radzi z pomocą Dyrektoriatu, zwłaszcza przy braku własnych pancerników.

7 myśli na temat “Firestorm Armada taktyka walki w kosmosie – część I Ludzie

Dodaj komentarz