Andromeda

Andromeda

Tło fabularne

Serial jest umiejscowiony tysiące lat w przyszłości w uniwersum Wspólnoty, Monarchii Konstytucyjnej z siedzibą w odległym systemie gwiezdnym zwanym Tarn-Vedra. Ludzkość jest jej częścią.

Wspólnota jest utopijnym społeczeństwem aktualnie w stanie wojny z Magogami, drapieżnym gatunkiem humanoidalnym, który jest stworzony do wojny. Kilka lat wcześniej, aby pokazać dobrą wolę, w wyniku rozmów pokojowych, Wspólnota przekazała kluczowy świat Magogom. Ten świat był domową planetą jednego z gatunków członkowskich Wspólnoty, ulepszonych genetycznie Nietzschean. Byli oni niezadowoleni z porozumienia pokojowego i potajemnie próbowali uzurpować kontrolę nad Wspólnotą. Zgodnie z ich filozofią, widzą oni własną rasę  jako „nadludzi” opisywanych przez niemieckiego filozofa Friedricha Nietzsche.

Wspólnota jest chroniona jest Wysoką Straż. Bohaterem serialu Dylan Hunt, kapitan statku Wspólnoty zwanego Andromedą . Cała Straż, w tym kapitan Hunt, jest zaskoczona w pierwszej chwili powstania Nietzschean. Dowódca jest zmuszony ewakuować załogę, zaś Andromeda wpada na skraj horyzontu zdarzeń czarnej dziury, co zatrzymuje okręt w czasie.

303 lat później, w CY 10087 (około 5167 AD), załoga statku ratowniczego Eureka Maru odnajduje statek Hunta.  Wspólnota oraz Straż w ciągu wieków upadły, co rozpoczęło erę zwaną Długą Nocą. Hunt rekrutuje załogę statku ratowniczego, by ta dołączyła do niego w próbie przywrócenia Wspólnoty, aby znów “rozpalić światło cywilizacji”.

Kapitan i jego okręt

250px-Andromeda_Ascendant

Komputer pokładowy Andromedy to potężna sztuczna inteligencja. Jest kluczową postacią w serii, nie tylko jako miejsce akcji i „dom” załogi, ale też z uwagi na osobowość.  Andromeda jest nieco nietypowa, ponieważ jak dano wyraźnie do zrozumienia, kontrolująca ją AI jest  emocjonalne przywiązana do swojego kapitana Dylana Hunta. Sytuacja staje się jeszcze ciekawsza, gdy AI dostaje „ciało” w formie androida i jest obecna wśród załogi nie tylko jako hologram, ale też fizycznie. Jest to wariacja na temat idei kapitanów zakochanych w swoim okręcie, implikowanych przez wieki i szeroko wykorzystywanych przez Roddenberrego w Star Trek.

Walka w kosmosie i na okręcie

Większość starć w serialu to walki jeden na jeden okręt, choć jest kilka epizodów, w których jest zaangażowanych więcej okrętów.

Bardzo ciekawą bronią używaną w serialu jest lanca straży, z jednej strony pistolet laserowy, rozwijający się w kij do walki wręcz oraz w ostateczności (przeładowanie) w granat.

Strumień

Strumień jest podstawowym trybem podróży dla statków we wszechświecie Andromedy, i jedynym znanym sposobem  podróży z prędkością większą niż prędkość światła.

Co ciekawe, w strumieniu nie można nawigować za pomocą SI (mają 50% szans na wybór właściwej ścieżki). Tylko piloci organiczni “wyczuwają” drogę do miejsca przeznaczenia (mają 99% szans na wybranie poprawnej ścieżki), i choć AI są zamontowane na wszystkich dużych statkach, zawsze wymagają pilota organicznego do podróży międzygwiezdnych. Uważa się, że to proces wyboru sprawia, że ścieżka jest prawidłowa. Strumień jest nieliniową metodą podróży, najlepszy i najszybszy sposób, aby dostać się z punktu A do punktu B (choć mogą być w tej samej galaktyce) może równie dobrze wiązać się ze skokiem do innej galaktyki w całości. Również częściej wykorzystywane trasy są często łatwiejsze, szybsze i bardziej przewidywalne.

Załoga

220px-Andromeda_cast

Ciekawym motywem są relacje kapitana z załogą, o ile AI jest w zasadzie bezwzględnie lojalna o tyle trudno przewidzieć zachowanie pozostałych członków załogi.

O ile Bece Valentine, wspaniałej pilotce, zależy na zarobku, to jej kompan super-genialny inżynier Seamus Harper pragnie poznać technologię Andromedy i przetrwać. Trance Gemini, tajemnicza obca nieznanego pochodzenia, ma własne cele, zaś Rev Bem,  Magog, który przyjął taoistyczną religie o nazwie „Droga”, szuka odkupienia.

Najciekawszym jednak członkiem załogi jest nietzcheanin Tyr Anasazi. Jego instynkt samozachowawczy skłania go do dołączenia do Dylana. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że dla Tyra liczy się tylko Tyr i że wykorzysta on każdą okazje, jeśli będzie mógł na tym zyskać.

Jedynie kapitan Dylan jest idealistą, który chce przywrócić świat, który dawno przeminął.

O ile na początku załoga nie wierzy w idee Wspólnoty, o tyle powoli jednoczy się wokół wspólnego celu, zdając sobie sprawę, iż mieć cel za który się walczy nie jest takie złe.

Spiski i intrygi

Uniwersum Andromedy jest pełne nie tylko różnych ras jak Nietzcheanie, Magogowie czy Perseidzi, działa w nim również wiele organizacji Kolekcjonerzy, Genici, Templariusze i każda ma własne cele. Pojawienie się Dylana, próbującego odtworzyć Wspólnotę narusza wiele interesów, załoga musi wciąż mieć się na baczności. Okazuje się, że idea Wspólnoty jest niepopularna, główne siły jak Hegemonia czy klany Nietzchean nie są nią zainteresowane. Dylan za to robi sobie kilku wrogów, niektórych potężnych.

Przygoda i mitologia

Oprócz głównej intrygi związanej z próbą odbudowy Wspólnoty mamy wątki poboczne, spotkania różnych ras obcych, dziwnych fenomenów i różne przygody związane z eksploracją wszechświata. Odcinki te są dość dobrze zrobione, serial w drugim sezonie wręcz koncentruje się na jednoodcinkowych przygodach w stylu Star Treka, Wspólnotę spychając na dalszy plan.

Główna oś fabularna związana z odbudową Wspólnoty jest dość ciekawa, o tyle scenariusz psuje mitologia. Od 3 sezonu coraz większe znaczenie mają wątki bardziej mitologiczne związane z przepowiednią, Paradynem, Głębią, zaś w wielu elementach konstrukcji fabuły pojawiają się napięcia i niespójności.

O ile nie mam problemu z zaakceptowaniem zdolności Trance do przewidywania przeszłości i jej kształtowania, o tyle trudniej zaakceptować fakt, iż jest ona awatarem  gwiazdy zaś głównym przeciwnikiem jest personifikacja osobliwości.

Ostatni sezon jest najgorszy, nie dość iż akcja dzieje się głównie na powierzchni planet, to wątki mityczne są w nim najbardziej rozbudowane. W zasadzie oglądałem go już tylko po to by poznać zakończenie historii, a nie dlatego, iż był on interesujący.

Ocena

Gdybym miał ocenić ten serial po pierwszych dwóch lub nawet trzech sezonach, chętnie bym go Wam polecił, główny wątek trzyma poziom, zaś masa jednoodcinkowych ‘przygód” przypomina mi najlepsze czasy Star Treka. Niestety później scenarzyści sporo zepsuli w serialu nie tylko psując wątki, lecz również wprowadzając za dużo mitologii i dziwnych rozwiązań.

Serial jest wart poznania, nawet mimo tego, że końcówka zawodzi.

 

4 myśli na temat “Andromeda

Dodaj komentarz